Dla narciarzy

Wpływ carvingu na epidemiologię urazów narciarskich

Od kilku lat na stokach narciarskich zdecydowanie dominuje sprzęt carvingowy a technika carvingu zdobywa sobie coraz więcej zwolenników.Przyjemne doznania związane z balansowaniem całego ciała w trakcie wykonywania skrętów do tej pory były zarezerwowane dla tych, którzy dobrze opanowali jazdę na desce snowboardowej. Carving dostarcza podobnych wrażeń narciarzom, stąd jego popularność. Po kilku latach niczym nie zmąconego entuzjazmu okazało się że carving przynosi również nowe zagrożenia dla zdrowia.

Niewątpliwym skutkiem uprawiania carvingu jest wzrost liczby kolizji na stokach narciarskich.Wynika to ze specyficznej "trajektorii" narciarza poruszającego się na krawędziach dużym łukiem. Drugą przyczyną wzrostu ilości zderzeń są nasze polskie trasy, które w większości są za wąskie do korzystania zjazdy na krawędziach.

Zapobieganie:

Drugi niepożądany skutek carvingu jest wynikiem usiłowania jazdy na krawędziach z zastosowaniem klasycznej kontrrotacji - czyli odwrócenia tułowia "od stoku". Kombinacja "stara technika + nowe narty"prowadzi do zdecydowanie większego obciążenia dolnej narty niż przy klasycznym śmigu czy skręcie równoległym - a to z kolei do olbrzymiego przeciążenia stawu rzepkowo- udowego kolana. Przeciążenia zaś tego stawu prowadzą do rozwoju schorzenia zwanego chondromalacją rzepki(rozmiękaniem chrząstki stawowej). Drugim istotnym problem wynikającym z ześlizgiwania nart carvingowich jest zwiększone ryzyko niekontrolowanego zahaczenia krawędzi, co może spowodować skręcenie kolana i upadek często fatalny w skutkach. Prawidłowa jazda na krawędziach zapewnia ciągłą kontrolę nad torem jazdy narty. Jeżeli narta carvingowa jedzie na ślizgu, wytaliowana krawędź bardzo łatwo może zahaczyć o nierówności podłoża, a te przecież nigdy nie jest równe.

Zapobieganie :

Mając do dyspozycji carvingowe narty, trzeba koniecznie przestawić się na nową technikę jazdy, która polega na równomiernym obciążeniu obu nart. Okazuje się, że najwięcej trudności mają z tym dobrze jeżdżący od wielu lat narciarze, a nawet byli zawodnicy. Ci którzy zaczynają naukę na nartach na ogół "chwytają" powyższą zasadę dosyć łatwo.

Co ciekawe - wbrew obiegowym opiniom narciarstwo carvingowe nie wpłynęło na wzrost liczby uszkodzeń więzadeł kolana. Wśród amatorów zaobserwowano nawet niewielki spadek tego typu urazów narciarskich.Według badań ośrodka w Vermont USA (prof.Johnson) jedynie przejściowo i nieznacznie wzrósł odsetek tego typu urazów wśród zawodników w latach 2000-2001.


Konkluzja:

 

opracowanie: Andrzej  Solecki, Bogusław Sadlik

Współpracujemy z: